Klasztorny Kamień Graniczny - T. Bernacki i J. KulczyckiWysoki Las z uwagi na zasoby wysokiej jakości surowca drzewnego posiadał ważne znaczenie gospodarcze dla Lubania jak i właścicieli okolicznych wsi. Drewno pozyskiwano nie tylko na ich potrzeby, lecz także stanowiło przedmiot handlu. Zdarzały się więc kradzieże drewna oraz spory graniczne1. Do takich nieporozumień dochodziło także pomiędzy miastem Lubań, a klasztorem magdalenek, który był w posiadaniu Bukowej Góry. W celu wyraźnego rozgraniczenia lasów stawiano przeważnie kamienne, granitowe słupki graniczne, jednakże do historii przeszedł tylko jeden. Rektor lubańskiego liceum Paul Plűschke w 1935 roku pisał, iż w Lesie Lubańskim, pomiędzy Zarębą, Platerówką, Szyszkową i Kościelnikiem, na zboczu Lasu Zakonnic (Nonnenwald) znajdował się stary, piaskowcowy kamień graniczny2. Głaz ten nazywany był Klostergrenzstein czyli Klasztorny Kamień Graniczny. Przypuszczałem, iż jest to kamień oznaczony na mapie niemieckiej z 1940 roku (tzw. Messtischblatt 1:25000) na wschodnim zboczu Bukowej Góry w pobliżu dawnej Gerlachsheimer Weg (droga z Grabieszyc do Kościelnika).

kamien 02Jedyna rycina Kamienia Granicznego, RuL, 1935.Niestety wiele świadczyło, iż kamień został już dawno zniszczony przez kopalnię bazaltu. I faktycznie moje wędrówki w to miejsce ukazały teren już oczyszczony z lasu, zjechany mocno ciężkim sprzętem leśnym, przygotowany do dalszej eksploatacji skały. Wiedziałem jak wyglądał niegdyś pomnik, gdyż w swojej publikacji rektor Plűschke zamieścił jego rycinę, stąd wiedziałem co mam szukać. W marcu 2013 roku dokładnie obszedłem dookoła wytypowany rejon i ku mojemu przyjemnemu zaskoczeniu w pobliskim lesie odnalazłem szczątki pomnika porozrzucane na obszarze kilkunastu metrów. Już pobieżne oględziny wykazały, iż kamień różni się od szarych bazaltów, był wykonany z ciosanego piaskowca.

Lokalizacja Głazu Granicznego na tle własności i granic administracyjnych w końcu XIX wieku. Ryc. T.Bernacki.Niestety pomnik nie jest zachowany w całości, brakuje kilku elementów, które prawdopodobnie znajdują się jeszcze gdzieś pod stosem bazaltowych kamieni. Pomnik był wykonany w kształcie ostrosłupa prawidłowego trójkątnego o pierwotnej wysokości około 1,5 metra. Do dziś zachowały się dwa większe fragmenty pomnika, brakuje środkowej części. Większy blok to dolna część pomnika, z wyraźnie widoczną częścią, która tkwiła w ziemi. Wyżej na bokach widoczne są litery – na jednym L, na drugim H i trzecim O. Litery te oznaczały więc nazwy ościennych miejscowości – Lauban, Holzkirch i Ortmannsdorf.

Wyryte H – skrót od HolzkirchWyryte O – skrót od Ortmannsdorf. Wyryte  L – skrót od Lauban.Powyżej na tym samym bloku znajdują się na każdej jego stronie fragmenty dużego owalu, być może znajdowały się tam jakieś napisy. Na mniejszym, wąskim, z pewnością szczytowym odłamku pomnika zachowały się także częściowo widoczne wyryte wyrazy. Udało mi się je odczytać – St. Lauban, Kl.Lauban oraz Holzkirch, co oznaczało Miasto Lubań, Klasztor Lubań oraz Kościelnik. Tym razem nazwy te oznaczają już granice własności.

Kl.Lauba – klasztor LubańHolzkirch - Kościelnik St.Lau(ban) – Miasto LubańTrudno ocenić kiedy wykonano opisywany kamień graniczny. Utarta nazwa – Klostergrenzstein wskazuje, iż stało się to z inicjatywy klasztoru. Rektor Plűschke używa popularne określenie „uralte” czyli „starożytny”, co też nie precyzuje wieku, jedynie wskazuje, iż musiało stać się to „dawno”, poza pamięcią współcześnie żyjących. Również materiał piaskowcowy bardziej pasuje moim zdaniem do co najmniej XVIII niż XIX wieku. Pierwszy spór graniczny miasta z klasztorem miał miejsce co prawda już w 1551 roku, jednakże trudno uwierzyć, by kamień ten miał już prawie pół tysiąca lat. Sprawa wieku kamienia granicznego jest więc nadal otwarta, choć sądzę, iż i tak może być to dziś najstarszy niesakralny pomnik Lubania.

Porozmawiałem z mgr inż. Mirosławem Szymańczykiem, pełniącym z ramienia firmy Eurovia Bazalty S.A. funkcję kierownika ruchu zakładu górniczego w kopalni na Bukowej Górze. Wykazał duże zainteresowanie pomocą, wydał polecenie pracownikom firmy wydobycia fragmentów pomnika z naprawdę trudnodostępnego terenu (musiano użyć ciężkiego sprzętu). Dalej, we wrześniu 2013 roku, już wspólnie z Januszem Kulczyckim oraz Sławkiem Dumą, który użyczył swojego busa, przewieźliśmy go do Lubania.

Uratowane szczątki pomnika – autor oraz J.Kulczycki. Fot. S.Duma, 2014.Pomnik z uwagi na rozwój kopalni nie może już wrócić na swoje dawne miejsce, najlepiej więc, aby docelowo wyeksponować go na terenie miasta, może w pobliżu dawnego klasztoru magdalenek, który z pewnością w niedalekiej przyszłości zostanie odbudowany. Wcześniej jednak konieczne jest jego odnowienie i uzupełnienie brakujących elementów, tak aby dalej świadczył o interesującej historii Lubańskiego Lasu.

Tomasz Bernacki, sierpień 2014 - Stowarzyszenie Miłośników Górnych Łużyc

1 Więcej o sporach w artykule Lubański Las cz.2, Spory o pożytki, T.Bernacki, marzec 2014.

2 Plűschke P., Rund um Lauban t. 3, Der Hochwald II, 1935.

Publikacje Tomasza Bernackiego