Podział Wysokiego Lasu pomiędzy kilku właścicieli powodował oczywiście konflikty, choć na przestrzeni kilkuset lat nie były one zbyt liczne. Pierwszy odnotowany miał miejsce w połowie XV wieku, gdy w 1451 roku rycerze z Zaręby i Kościelnika chcieli od miasta uzyskać prawo polowań w obrębie Lasu Lubańskiego. Kolejna petycja w tej samej sprawie wpłynęła do rady miejskiej 17 marca 1457 roku od Hartmanna von Salza, właściciela Zaręby, który domagał się prawa prawo połowu ryb i myślistwa na terenie Wysokiego Lasu. Wiemy tylko, iż spór rozstrzygała rada miasta Zgorzelca.

W 1557 roku miał miejsce kolejny spór z panami von Salza z Zaręby. Chodziło o wypasanie przez ich chłopów bydła w Wysokim Lesie, co powodowało niszczenie młodych sadzonek drzew. Doszło do tego, iż zarekwirowano bydło należące do Hermanna (Hansena) von Salza. Podobny spór miał miejsce po drugiej stronie Lasu – od strony Szyszkowej. W tym samym roku zakazano wypasu bydła w lesie właścicielowi tej wsi Georgowi von Dőbschitz. Wypas bydła musiał faktycznie mocno nadwyrężyć drzewostan, skoro w tym samym roku rada miasta podjęła decyzję, iż każdy mieszkaniec Lubania miał ufundować drzewo do Lubańskiego Lasu 1.

thumb lubanski-las Do połowy XVI wieku sąsiedztwo magdalenek i miasta nie sprawiało kłopotu. Natomiast sytuacja znacznie się pogorszyła po protestanckiej rebelii. W 1551 roku miał miejsce pierwszy spór graniczny pomiędzy miastem a klasztorem. Działo się to za czasów przeoryszy Reginy Zeidler i burmistrza Lorenza Hossemanna. Czas jego wybuchu nie jest przypadkowy, gdyż było to po rewolcie protestanckiej, gdy władze miejskie starały się utrudnić życie pozostałym w mieście katolikom i klasztorowi. Spór został rozstrzygnięty jednak polubownie.

W 1569 roku rolnikowi z Kościelnika skonfiskowano krowę za wypas w Lesie Lubańskim. Stawił się za nim w wyższym sądzie w Zgorzelcu pan wsi z rodu von Uchtritz, jednakże i to nie pomogło w odzyskaniu krowy. 14 kwietnia 1688 roku Georg Seibt z Szyszkowej był zamknięty w miejskim więzieniu (Stockhaus przy obecnej ul.Starej, którego mury zachowały się przy schodach na ul.Podwale) za kradzież drzewa w Wysokim Lesie. W nocy przeskoczył mur do fosy i uciekł.

Lubańska leśniczówka w okresie międzywojennym (zbiory J.Kulczyckiego).Miejską częścią Wysokiego Lasu administrowano z leśniczówki na jego północnym obrzeżu. Dużo można pisać o sposobie zarządzania i wykorzystywaniu Lubańskiego Lasu, jednakże należy wyraźnie stwierdzić, iż zdecydowanie lepszą gospodarkę leśną prowadził zakon magdalenek niż miejscy leśnicy (niem. Waldherr, później Forstmeister). W efekcie nieudolnej gospodarki miejskiej, w drugiej połowie XIX wieku wycięto praktycznie wszystkie jodły i buki (proste, zdrowe okazy wykorzystywano do wykonywania drewnianych rur wodociągowych), które zastąpiono nasadzeniami świerków i sosen. W początku XX wieku te sztuczne drzewostany dotknęła plaga szkodników i potężne zniszczenia. Inna sytuacja była natomiast na Bukowej Górze, gdzie nadal kontynuowano naturalne bukowe odnowienia. Warto tu wspomnieć, iż buczyna na Bukowej Górze zachowała się w dobrym stanie do połowy XX wieku. Dla jej ochrony w 1959 roku szczyt Bukowej Góry (25 ha) objęto ochroną rezerwatową, pomimo iż w tym samym czasie (1958-59) rozpoczęto już w płd.-zach. części wzgórza eksploatację skały. Pod naciskiem skalników w drugiej połowie lat 60-tych zdjęto ochronę prawną i poszerzono kamieniołom. Podobnie duże złoża bazaltu znajdują się na sąsiedniej Górze Liściastej, którą gmina Platerówka również planuje przeznaczyć pod kolejny kamieniołom, a także na Kopce Swaroga (moja nazwa robocza granicznej góry pomiędzy Szyszkową a Kościelnikiem, która walorami nie ustępuje Czubatce czy Perkunowi).

W okresie międzywojennym w leśniczówce urządzono restaurację dla spacerowiczów do Lubańskiego Lasu (zbiory J.Kulczyckiego)Lubański LasMiasto miało spore zakusy na Bukową Górę. Tym należy zapewne tłumaczyć przyczynę sporu do jakiego doszło zimą 1883 roku. Wówczas (styczeń, luty) na polecenie burmistrza Feichtmeiera zamknięto leśne drogi prowadzące na Bukową Górę. Działanie to uniemożliwiło klasztorowi sprzedaż drewna. W związku z niechęcią do polubownego załatwienia sporu, sprawa znalazła się w sądzie w Zgorzelcu i Wrocławiu. Miasto przegrało i musiało udostępnić trzy drogi prowadzące na Bukową Górę, zapłaciło także 1074 marek odszkodowania. Z uwagi na pochyłe zbocza Bukowej Góry drogi ulegały tam większym zniszczeniom, na koszt klasztoru w 1866 roku naprawiono 355 m drogi za 1420 marek, w 1887 roku 475 m za 2400 marek i 1891 roku za 1031 marek. Zarówno koszty jak i spór z miastem zapewnespowodowały, iż w 1912 roku lubańskie magdalenki zdecydowały się na sprzedaż miastu Bukowej Góry, a w zasadzie wymieniły swoje 72 ha buczyny na 37 ha lasu na wschód od Pisarzowic-Henrykowa i dopłatę ze strony miasta w wysokości 97.629 marek. Był to ostatni etap częściowej komunalizacji Wysokiego Lasu. Wcześniej, bo w 1866 roku rada miasta wykupiła rewiry Zaręba, w 1896 r. Kościelnik i 1899 r. Szyszkowa Dolna, w początku XX wieku wykupiło jeszcze około 50 ha lasów prywatnych na obrzeżu Wysokiego Lasu. Po tych zakupach miasto posiadało zdecydowaną większość Lasu Lubańskiego, około 1100 ha.

Lubańska leśniczówka.Fot.T.Bernacki, 2014.Leśniczówka w Przylasku. Fot.T.Bernacki, 2014.Po 1945 roku miasto utraciło swoją własność komunalną, tak mozolnie i kosztownie zdobywaną od 1303 roku. Podobnie swoje lasy utracili właściciele Platerówki, Zaręby, Szyszkowej, Przylesia, Grabieszyc i Kościelnika. Od tej pory Wysoki Las należy do Skarbu Państwa, choć co ciekawe, jak wspomniałem wyżej, administrują Granice trzech leśnictw administrujących Lubańskim Lasem nim aż trzy leśnictwa Nadleśnictwa Świeradów (dawniej były to dwa - Nadleśnictwa Leśna i Lubań), natomiast dawny Las Zakonnic od lat 60-tych XX wieku pochłonęła prawie w całości kopalnia bazaltu na Bukowej Górze. Współcześnie dla mieszkańców Lubania i okalających go wsi Wysoki Las odgrywa przede wszystkim rolę rekreacyjną, choć na jego obszarze nadal wiele osób znajduje zajęcie w gospodarce leśnej czy skalnictwie.

Stowarzyszenie Miłośników Górnych Łużyc: Tomasz Bernacki, marzec 2014, naszeluzye.pl

1 J.G.Gründner, Chronik der Stadt Lauban, 1846 s.239.

Publikacje Tomasza Bernackiego