Janusz Kulczycki

Janusz KulczyckiJego nazwisko pojawia się zawsze, gdy w mieście głośno jest o jakimś odkryciu historycznym. "Uważam się raczej za kolekcjonera, chociaż doskonale znam historię każdej znalezionej rzeczy" – mówi Janusz Kulczycki.
Janusz Kulczycki: "Moim marzeniem jest zbudowanie w Lubaniu lapidarium, gdzie wszystkie te pomniki znalazłyby dla siebie odpowiednie, bezpieczne miejsce".

"Od dziecka coś zbierałem, mam w domu zbiór ok.2000 starych pocztówek z Lubania, stare grafiki i obrazy. Kolekcjonuję wszystko co zostało wytworzone w Lubaniu, bądź miało jakikolwiek związek z miastem: stare butelki miejscowych browarów, wytwórni win, destylatorni, kufle, beczki, popielniczki, monety bite w mieście, medale, dokumenty, nawet lubańską prasę. Najstarsza gazeta w zbiorach Janusza Kulczyckiego, „Wochen Tlischer Anzeiger”, pochodzi z 1835 roku. W swojej kolekcji ma także wyprodukowaną w warsztacie Oskara Brucknera maszynę do szycia, stary magiel, a nawet pianino z lubańskiej wytwórni pianin i fortepianów".
To właśnie pasja zbieractwa sprawia, że Janusz Kulczycki jest jedną z osób najlepiej znających dzieje Lubania i okolic.  "Do każdej posiadanej rzeczy próbuję dopasować historię. Mam znajomych historyków, sam szukam w archiwach, w Internecie" – tłumaczy. Razem z przyjaciółmi powołaliśmy do życia Polsko-Niemieckie Stowarzyszenie Miłośników Górnych Łużyc – mówi. Działa w nim około 30 osób i od momentu zawiązania może się już pochwalić kilkoma zakończonymi sukcesem akcjami, m.in. odkryciem średniowiecznej szubienicy na wzgórzu przy wjedzie do miasta czy odbudowę historycznego słupa poczty polsko-saskiej.

W tej kategorii nie ma artykułów. Jeśli na tej stronie wyświetlane są podkategorie, mogą zawierać artykuły.

Butelki z lubańskiego browaru Brau-Commune, zbiory autora

Janusz Kulczycki