Podczas II wojny światowej w Lubaniu powstały liczne obozy pracy przymusowej (niem. Arbeitslager). Poznaj nazwy i lokalizacje lubańskich, wojennych obozów pracy.

 

Podczas II wojny światowej Dolny Śląsk należał do najbezpieczniejszych terenów III Rzeszy. Szczególnego znaczenia w gospodarce niemieckiej nabrał po rozpoczętych w 1942 r. nalotach lotnictwa alianckiego na uprzemysłowione tereny Niemiec. W wyniku ogromnych strat i zniszczeń fabryk, wydano rozkaz ewakuacji części z nich do oddalonych od działań wojennych obszarów. Tu na Dolnym Śląsku istniały idealne warunki do przyjęcia produkcji zbrojeniowej. Była tu tania siła robocza, gęsta sieć kolei oraz wiele zakładów przemysłowych.

Pierwsze fabryki ewakuowano na wschód już we wrześniu 1942 r. Akcja ta nasiliła się w latach 1943-1944. Postanowiono wówczas przesiedlić na Dolny Śląsk ludność z zagrożonych terenów Niemiec. Z Zagłębia Ruhry skierowano tu aż 190 000 osób. Niemiecka ludność nie była jednak w stanie zaspokoić potrzeb i wymagań przemysłu zbrojeniowego, gdyż kolejne fale mobilizacji (powołań nowych roczników do wojska) uszczuplały zasoby niemieckiej siły roboczej. Aby temu zapobiec skierowano do przemysłu robotników przymusowych, jeńców i więźniów obozów koncentracyjnych.

Źródło darmowej siły roboczej stanowiła głównie ludność cywilna z podbitych krajów Europy. W maju 1944 r. liczba obcokrajowców osiągnęła stan 262.000 osób pracujących na Dolnym Śląsku. Niemcy stosowali różne metody pozyskiwania niewolników. Najczęściej były to tzw. „łapanki” uliczne. Wyrwani siłą ze swoich rodzin kobiety, mężczyźni a nawet dzieci, przywożone były do masowo rozbudowywanych obozów pracy przymusowej.

Największym jednak rezerwuarem mas ludzkich na Dolnym Śląsku był obóz koncentracyjny Gross Rosen (Rogoźnica). Więźniowie tego obozu kierowani byli do najcięższych prac, często do wykuwania w skałach podziemnych kompleksów fabrycznych i magazynowych. Powstawały też liczne filie terenowe obozu koncentracyjnego Gross Rosen, jak choćby podobóz w Miłoszowie koło Leśnej (niem. Hartmansdorf).

W Lubaniu nie było filii obozu koncentracyjnego. Powstały za to liczne obozy pracy przymusowej (niem. Arbeitslager). Największy z nich – „Wohnheimlager GEMA” zbudowano obok zakładów lotniczych „GEMA”, przeniesionych tu z Berlina w roku 1943 (fot. 1).

fot.1 Zakłady zbrojeniowe GEMA WERKE w Lubaniu, zbiory J.Kulczycki

W zakładach tych produkowano nowoczesne radary (oficjalna nazwa Dete-Gerät II „Freya”) do namierzania samolotów i statków. Zakłady „GEMA” znajdowały się w miejscu dzisiejszej szkoły podstawowej nr 4 przy ul. Kopernika. Obóz pracy przymusowej „Wohnheimlager GEMA” zamieszkiwały Rosjanki i Polki. Miałem przed wielu laty okazję spotkać jedną z nich, która przekazała mi bezcenne informacje o życiu obozowym*. Zabudowania obozowe wykorzystane zostały po wojnie na cele mieszkalne (obecnie Osiedle Fabryczna). W latach osiemdziesiątych stała tu jeszcze łaźnia obozowa, w której lubański WOP urządził pralnię, a później magazyn materiałów budowlanych. Obecnie stoją tu miejskie budynki socjalne.

Drugi obóz pracy przymusowej o kryptonimie „Lager Rübezahl” znajdował się również przy zakładach „GEMA” w okolicach dzisiejszego marketu Liedl, przy drodze do Zgorzelca. W obozie tym przebywały również Rosjanki i Polki. Kolejne obozy pracy przymusowej ulokowano w Lubaniu przy obecnej ul. Robotniczej (niem. Weidenstrasse). Były to: obóz przesiedleńczy - "Umsiedlungslager 108", gdzie przebywali przesiedleńcy z Ukrainy i Węgier, oraz obóz pracy – o kryptonimie "Lager Weidenstrasse 9", gdzie przebywały Polki. Pracowały one w zakładach Augusta Lassmanna (fot. 2), przy produkcji urządzeń lotniczych (dawna firma „Gaja”, obecnie budynek wycofany z użytkowania).

fot.2 Zakłady Augusta Lassmanna. Tu pracowały Polki z obozu Lager Weidenstrasse 9 zbiory J.Kulczycki

Udało mi się również ustalić nazwy i lokalizacje pozostały lubańskich, wojennych obozów pracy. Były to:

  • obóz pracy – Ostarbeiterlager dla obywateli Związku Radzieckiego przy ul. Włókienniczej (niem. Thomasgasse10), pracujących w zakładach Mechanische Weberei A.G. (obecnie firma „Imakon) - fot. 3,fot.3 Zakłady Mechanische Weberei A.G. Tu pracowali Rosjanie z obozu Ostarbeiterlager, zbiory J.Kulczycki

  • obóz przesiedleńczy - Umsiedlungslager 109 na Placu Lompy (niem. Platz am alten Gymnasium. W obozie tym przebywali mieszkańcy Siedmiogrodu,

  • obóz pracy – Baracke der Ostarbeiter dla Rosjan. Obóz założono pod Kamienną Górą w miejscu dawnego obozu RAD,

  • obóz pracy – Ostarbeiterlager dla Rosjanek przy ul. Słowackiego (niem. Seeckstrasse), zatrudnionych w zakładach włókienniczych Gustawa Winklera.

  • obóz pracy – Lager der Reichsbahn (fot. 4), przy nieistniejących już zakładach ZNTK. W obozie tym przebywali głównie Francuzi i Łotysze,fot.4 Kartka pocztowa wysłana z Lubania z obozu Lager der Reichsbahn, zbiory K.Ch. Kasper

Na potrzeby kwaterunkowe przymusowych robotników przystosowano również lubańskie hotele i gospody. W największym w mieście Hotelu „pod Jeleniem” stojącym niegdyś obok ratusza, założono obóz pracy – Lager Hotel Hirsch. Obiekt ten spłoną całkowicie pod koniec wojny. Również w gospodzie „Pod Niebieskim Szczupakiem”, przy drodze do Nowogrodźca, założono obóz pracy – Lager Blauer Hecht. Przebywały w nim m.in. Polki z Warszawy, przywiezione po upadku powstania. Po gospodzie tej nie ma już dziś żadnego śladu.

Na zakończenie warto też wspomnieć o zatrudnionych w lubańskim przemyśle jeńcach wojennych ze stalagu VIII A w Zgorzelcu. Na terenie Lubania i okolic założone zostały komanda tego obozu o numerach: 561, 562, 563, 587 i 588. Według stanu na dzień 15.08.1944 r. przebywało w Lubaniu: 701 jeńców angielskich, 353 jugosłowiańskich, 281 radzieckich, 138 belgijskich, 43 polskich i 539 innych narodowości.fot.5 Oryginalny dokument z obozu pracy Baworowo (Beerberg) koło Leśnej, zbiory J.Kulczycki

Janusz Kulczycki

*Kobieta ta po wojnie osiedliła się w Lubaniu i żyła do lat 90-tych XX w.