Bardzo popularne w Niemczech były bractwa strzeleckie lub późniejsze związki wojackie weteranów wojennych. Zrzeszały one w miastach jak i na wsiach zarówno młodych jak i starszych mężczyzn, dla których była to zarówno płaszczyzna zdrowej rywalizacji, jak i kontynuacji powojennych wspomnień.

 

Dzisiaj, wracając do moich zbiorów, przybliżę państwu ten temat na przykładzie pewnego sztandaru i pozostałych po nim bezcennych gwoździ – okolicznościowych szyldzików.

Idea bractw kurkowych jako organizacji powoływanych do życia względami praktycznymi, powstała w średniowieczu na zachodzie Europy. Prawo magdeburskie narzucało mieszkańcom nowo lokowanych miast niemieckich obowiązek ich obrony. Zadanie to przerastało możliwości jednego, czy nawet kilku pokoleń. Oznaczało przyjęcie przez mieszczan kolejnego ważnego obowiązku, tj. samodzielnej obrony wznoszonych obwarowań. Ich poszczególne odcinki powierzano cechom, na których spoczywał obowiązek czuwania nad bezpieczeństwem i kondycją konkretnych baszt, bram i fragmentów łączących je murów, a w razie potrzeby czynnej ich obrony. Oznaczało to również wykorzystanie istniejącej i sprawnie funkcjonującej struktury zawodowej do stworzenia nowej, miejskiej struktury obronnej. Poprzez obowiązek służby wojskowej, również mieszkańcy około miejskich wsi, uczestniczyli we wspomnianym obowiązku, a z czasem szli w ślady działalności towarzystw działających w okolicznych miastach. Tak też stało się w przypadku Lubania i okolicznych miejscowości.

Towarzystwa weteranów wojennych powstały po wojnach napoleońskich. Początkowo, od 1842 roku, szczególnie w Prusach, licznie powstawały tzw. stowarzyszenia pochówków wojskowych (Militär-Bergräbnisverein), które to uzyskały od króla Fryderyka Wilhelma IV specjalne uprawnienia. Zmagania rewolucyjne z 1848 roku, kolejno wojna w Szlezwiku-Holsztynie, a następnie działania wojenne z lat 1884, 1866 i 1870/71 spowodowały masowy rozwój lokalnych towarzystw kombatanckich. W 1873 roku w Niemczech zarejestrowanych było 1884 ośrodków Reichskriegerbund. Z początkiem XX wieku w Cesarstwie Niemieckim istniało 27 stowarzyszeń państwowych, zrzeszających 22.000 lokalnych klubów. Dane z 1913 roku podawały ponad 2.837 tysięcy członków! Zarówno bractwa kurkowe jak i stowarzyszenia kombatanckie stały się wówczas elitarnymi stowarzyszeniami, które stawiały sobie za główny cel i zadanie szerzenie swoich idei i świadomości poczucia obowiązków obywatelskich i państwowych. Ich członkiem mógł zostać każdy obywatel, ale tylko o nienagannym życiorysie, szacunku i zaufaniu, szczególnie w odniesieniu do gild strzeleckich.

Bractwa strzeleckie i militarne posiadały również przedmioty służące do kultywowania stowarzyszeniowych zwyczajów - instrumenty muzyczne, laski, skrzynki brackie, medale i insygnia i oczywiście sztandary. Jakiś czas temu stałem się posiadaczem kompletnych elementów sztandaru jednego z okolicznych stowarzyszeń militarnych pozostających w ukryciu od 1945 roku. W stanie co najmniej dobrym zachowały się „gwoździe” sztandarowe ufundowane przez okoliczne towarzystwa, łączniki i zwieńczenie drzewca, a także elementy zmurszałej tkaniny. O ile sama chorągiew sztandaru byłaby swoistym rarytasem, o tyle 20 zachowanych tabliczek współfundatorów daje wiedzę o lokalizacji towarzystw weteranów wojennych i gild strzeleckich terenu powiatów lubańskiego i lwóweckiego.

Fundatorami największej liczby szyldzików - dziesięciu, były Stowarzyszenia Weteranów Wojennych - Militär-Verein z Młyńska, Gryfowa, Olszyny, Świecia, Biedrzychowic, Krzewia Wielkiego, Stankowic i Giebułtowa. Trzy tabliczki reprezentują Stowarzyszenia Pochówków Wojskowych - Militär-Bergräbnisverein z Rząsin, Biedrzychowic i Ubocza. Lubań reprezentowało Stowarzyszenie Marynarzy - Marine-Verein. Pośród pozostałych dwa ufundowały Stowarzyszenia Cyklistów – Radfahrer- Verein „Pfeil” ze Złotego Potoku i Karłowca z Brzezińcem koło Mirska. Dwa kolejne szyldziki ufundowały: Stowarzyszenie gimnastyczne ze Złotego Potoku – Turn-Verein i Stowarzyszenie Ludowe – Volks-Verein z Wieży k. Gryfowa. Na ostatniej tabliczce znajduje się napis: „Z okazji jubileuszu 85 lecia Gildy Strzeleckiej w Złotnikach. Co ciekawe, również na szyldziku Stowarzyszenia Militarnego z Olszyny, w górnej części kartusza widnieje cyfra 85. Nie wykluczone, że sztandar ufundowano i poświęcono na 85 lecie gildy złotnickiej, z drugiej strony, zastanawia przeważająca większość szyldzików ze stowarzyszeń militarnych?

Niestety sam sztandar nie przetrwał wyzwania czasu i pozostały tylko mało czytelne resztki, tak więc pozostają tylko domysły i świetne, w części srebrne sztandarowe „gwoździe”. Pozostał jeszcze kolejny szyldzik, z którego dowiadujemy się, że producentem sztandaru była firma Arnolds Thuringer Fahnen Fabrik z miejscowości Coburg. Taki sam napis widnieje na mosiężnym łączniku drzewca sztandarowego. Zachował się również element zwieńczenia drzewca w postaci gorejącego płomienia. Nie wspomniałem wcześniej, że na wszystkich elementach znajduje się data 12.07.31 – była to data uroczystości poświęcenia, na której zapewne śpiewał Kościelny Chór Mieszany z Górnej Wieży – jeden z fundatorów uroczystości, uwieczniony na jednym z opisywanych szyldzików.

Sztandar, umieszczony w skórzanym pokrowcu, przeleżał w ziemi od końca wojny. Zabezpieczenie spowodowało, że zniszczeniu uległa sama chorągiew i zmurszało też drzewce, na szczęście zachowały się elementy trwałe, będące świadectwem minionych czasów.

gwoździe z szatndaru stowarzyszeń militarnych i strzeleckichgwoździe z sztandarów stowarzyszeń pochówków wojskowychDla zilustrowania artykułu dołączam dwa zgrupowane zdjęcia szyldzików fundacyjnych dających wiedzę o stowarzyszeniach funkcjonujących w najbliższej okolicy. Na pierwszym zdjęciu znajdują się „gwoździe” stowarzyszeń militarnych i strzeleckich, a na następnym stowarzyszeń pochówków wojskowych i innych związków, które wymieniłem wcześniej.

Zbigniew Madurowicz - Stowarzyszenie Miłośników Górnych Łużyc - http://naszeluzyce.pl/zbyszek-madurowicz/byl-sobie-sztandar-powstala-kolekcja