Pastor Seibt opuścił swoją parafię w roku zakończenia wojny prusko-francuskiej i oprócz tego, że był pomysłodawcą dobudowania do kościoła wieży wraz z dzwonami to również przyczynił się do wmurowania w kościele tablicy na cześć sześciu mieszkańców wsi poległych w działaniach wojennych 1870-1871. Oczywiście sfinansowana została ze społecznej zbiórki. Kolejnym miejscem jego posługi kapłańskiej było probostwo w niedalekim Świeciu, gdzie pozostał do 1909 roku.

Kościół z RadostowaW przeddzień wigilii 1872 roku nowym proboszczem został dotychczasowy wikariusz Emil Schmidt. Urodził się 28 listopada 1842 roku. Zanim pojawił sie w Radostowie przez dziesięć miesięcy służył jako dobrowolny diakon we Francji. Nie był żonaty. Jego parafia na koniec 1877 roku mogła pochwalić się zbiórką 1668 marek, a o swoich wiernych wyrażał się w zasadzie pozytywnie narzekając na zdarzające sie pijaństwo.

W końcu doszło do realizacji planowanej budowy wieży dzwonniczej. 1 lipca 1873 roku odbyło się zebranie społeczności lokalnej, w której wzięło udział 99 osób i zapadła decyzja o realizacji. Początkowo koszt budowy miał w całości sfinansować właściciel majątku Berlins, jednak realizacja przeciągała się na kolejne lata i mieszkańcy postanowili wziąć sprawę w swoje ręce. Mistrz murarski Kosmäl z Dolnego Radostowa przygotował projekt dostosowany do zebranej kwoty. Budowę rozpoczęto 29 sierpnia 1877 roku, a zakończono 10 grudnia tego roku. Suma wydatków nieznacznie przekroczyła 2000 talarów. 18 grudnia nastąpiło uroczyste otwarcie dzwonnicy i w ten sposób 1800 mieszkańców doprowadziło do realizacji zamierzenie poprzedniego pastora.

10 kwietnia następnego roku pastor Schmidt zrezygnował z pracy ze społecznością Radostowa i objął parafię w Mirsku, w której posługiwał aż do śmierci. Zmarł 17 grudnia 1894 roku w wieku 52 lat. Następnym kandydatem był wikariusz Dobschall z Namysłowa. Jednak stosunkiem głosów 23 do 6 nie uzyskał akceptacji rady i dopiero na mocy dekretu superintendent Suin de Boutemard 8 czerwca 1879 roku wprowadził na parafię trzydziestoletniego Carla Baucha. Niestety zarządzał parafią tylko przez rok, gdyż odszedł do miejscowości Schawoine w powiecie trzebnickim. Jego miejsce zajął pastor Brückner z Mściszowa, który wkrótce zrezygnował z powodu podeszłego wieku. Przez następne dwa lata w nabożeństwach i uroczystościach uczestniczyło na zmianę dwóch duchownych z Lubania - archidiakon Thusius i pastor Schütze, a w trzecią niedzielę nabożeństwo prowadził kantor Buschmann (pracował w Radostowie w latach 1845/1887). Głównym powodem takiej rotacji duszpasterzy była zapewne zdecydowanie zła kondycja plebanii, a także brak „sił duchownych” chętnych do posługi.

Następcą kantora Buschmanna był w latach 1878-1893 kantor i nauczyciel Hermann Julius Gustav Reinhold Klitscher. Urodził sie 9 maja 1864 roku w Miłkowie, w Karkonoszach. W Wielkanoc 1878 roku znalazł się w niedalekich Kowarach, aby po trzech latach rozpocząć naukę w kolegium nauczycielskim w Żaganiu. W 1887 roku otrzymał swoją pierwszą pracę pedagogiczną w szkole w Radostowie Dolnym. Trzy lata później został kantorem w centralnej szkole wiejskiej. Niestety był słabego zdrowia i często chorował. Zmarł w styczniu 1893 roku w wieku 29 lat

Kościół z RadostowaCzas wakatów w konsekwencji wyszedł na dobre. Stara plebania, naprawiana pośpiesznie od 1852 roku, w końcu miała szansę na odbudowę. Konsystorz we Wrocławiu otrzymał w 1879 roku sprawozdanie strukturalnego stanu parafii, przygotowane przez miejscową radę parafialną, i 19 stycznia 1880 roku wydał pozytywną opinię. Było to zielone światło do budowy, jednak czynności proceduralne przeciągały się przez kolejne dziewięć lat. Przepychanki dotyczyły wykonawstwa robót. Część rady skłonna była powierzyć wykonanie budowy mistrzowi murarskiemu Theunertowi z Lubania, inni optowali za mistrzem murarskim Kosmälem, właścicielem miejscowej cegielni. Ostatecznie zwyciężył lokalny patriotyzm. Maurermeister Kosmäl za kwotę 10.600 marek, pozyskaną przez gminę ewangelicką z Preuß. Central Bodenkredit Aktiengesellschaft, zgodził sie wykonać niełatwe zadanie. Kredyt zaciągnięto na 5,7 proc. z terminem spłaty w ciągu 31 lat. Zakończono ją planowo w 1920 roku. Prace budowlane nadzorował architekt powiatowy Müller z Lubania, a nad całością czuwała lokalne komisja budowlana składająca się z członków kongregacji: Reinholda, Degwartha, Rassela oraz Heidricha. 10 sierpnia budowa była na ukończeniu, jednak czynności odbiorcze przeciągnęły się do początku 1890 roku. Piętrowy, podpiwniczony budynek postawiono kilka metrów od głównej ulicy.

Pierwszym mieszkańcem plebanii został pastor Paul Reifgerste. Urodził sie w Proszowej niedaleko Lwówka Śląskiego 7 sierpnia 1862 roku. Był żonaty z Idą Jahn z Dittersbach. Niestety szczęśliwe pożycie trwało tylko półtora roku - 28 sierpnia 1891 roku małżonka zmarła w wieku 26 lat na nowotwór gardła. Pogrzeb odbył się trzy dni później na miejscowym cmentarzu. Jedyne dziecko, dziewczynka, zmarło 11 maja 1892 roku. Już 3 października 1892 roku pastor żeni sie z Catheriną Penzholz, córką superintendenta z Lubania. Mieli troje dzieci, w tym jedno wcześnie zmarło. Początkowo pastor Reifgerste miał wiele problemów z wyposażeniem wnętrz nowej pastorówki, a także z inwestycjami w otaczającym budynek ogrodzie. Ponadto nie najlepiej układały się mu wzajemne stosunki z parafianami. Kontrowersyjne były wprowadzane nowinki do życia kościelnego, w tym: posługi kościelnej dzieci, kult męki pańskiej, spotkania z młodzieżą bierzmowaną. Był też duży sukces, kiedy wspólnie z Vaterländischen Frauenvereins postanowił urządzić stację diakonis. Wojował również z właścicielem Majątku Rycerskiego Titze w kwestii zapłaty podatku kościelnego.

18 września 1892 roku święcono obchody 150-lecia wspólnoty ewangelickiej w Radostowie. Zgodnie ze zwyczajem wierni ustawili się w procesję, która ruszyła w kierunku kościoła. Na przedzie ubrane świątecznie dzieci szkolne, muzycy i poczet z okolicznościowym sztandarem, dalej pastor w otoczeniu korporacji kościelnych i licznie zgromadzeni wierni. O 10.30 miejscowi duchowni odprawili uroczyste nabożeństwo. Po południu (o 15.00) dalsze uroczystości celebrował pastor Schütze z Lubania, a okoliczne przemówienia wygłosili: pastor Hoffmann z Nawojowa i pastor Bormann z Jałowca. Uroczystość zwieńczyła wspólna biesiada w karczmie „Zum Rautenkranz”. Z rocznicowych prezentów kościół wzbogacił sie o wyszywaną dekorację ambony i ołtarza, ołtarzyk do zakrystii (przeniesiony później do plebanii), krucyfiks, a także 318 marek ze zbiórki na nowe organy. Ten nowy instrument był absolutnie konieczny. Pomysł nowej pożyczki został przez radę parafialną odrzucony z powodu obciążenia kościoła spłatą wcześniejszej, pozostała więc zbiórka wśród mieszkańców. W 1894 roku postanowiono zebrać potrzebne 2530 marek, aby zakupić w świdnickiej firmie Schlag & Söhne nowe organy wyposażone w 2 manuały, jeden pedał i 12 piszczałek, napędzane starym systemem mechanicznym (miechy nożne). Rok później w kościele w Radostowie rozbrzmiewał już dźwięk nowego instrumentu.

Przedwcześnie zmarłego kantora Klitschera zastąpił kantor i nauczyciel Friedrich Wilhelm Ludwig Teuchert. Urodził sie 20 października 1864 roku w Jahnofelde. Podobnie jak poprzednik ukończył Kolegium Nauczycielskie w Żaganiu. Od 1 września 1885 przez rok pracował jako nauczyciel w Biedrzychowicach, aby następnie na siedem lat przenieść się do miejscowości Radomice (Wünschendorf) koło Wlenia, gdzie pracował jako nauczyciel i kantor. Ożenił się w Biedrzychowicach z Gustel Reichelt, z którą miał córkę i dwóch synów, z których jeden zginął na froncie w 1916 roku.

Pastor Reifgerste wykorzystując pomoc gospodarza Eduarda Fliegela, którego grunty przylegały do miejscowej nekropolii, doprowadził wodę z jego ujęcia na teren cmentarza, czym mocno poprawił stosunki wzajemne z parafianami. Dodatkowe uznanie zdobył inicjując w latach 1903-1905 budowę szkoły ewangelickiej z mieszkaniem dla nauczyciela. Grunt od Wilhelma Hoffmanna zakupiła za 800 marek gmina Dolnego Ra-dostowa. Konieczne było również dokupienie 2 arów od mistrza piekarskiego Scholza. Od 1 grudnia 1904 roku pastor Reifgerste został przeniesiony na probostwo w miejscowości Wangten, niedaleko Legnicy. Pozostawał tam do 1 października 1914 roku, kiedy to przeszedł na emeryturę i zamieszkał w Jeleniej Górze, gdzie zmarł 28 lutego 1923 roku.

Wróćmy jednak do Radostowa. 1 kwietnia 1905 roku parafię objął Paul Reichelm (przybył z kościoła Piotra i Pawła z Legnicy). Urodził się 4 sierpnia 1870 roku w Stargardzie na Pomorzu, gdzie jego ojciec był sędzią powiatowym. Początkowo rozpoczął karierę wojskową jako porucznik w 6 regimencie artylerii polowej, jednak pożegnał sie z karierą w wojsku i rozpoczął studia teologiczne. Został wyświęcony 20 czerwca 1900 roku. Był żonaty z Jadwigą Hennecke, nie doczekał się potomstwa.

16 czerwca 1905 roku odbyła sie uroczystość otwarcia nowo wybudowanej szkoły w Radostowie Dolnym z udziałem starosty lubańskiego Finka, inspektora okręgowego pastora Buschbecka, okolicznego duchowieństwa i lokalnych nauczycieli. Były oficjalne przemówienia zaproszonych gości, śpiewy chóru dziecięcego i zwiedzanie budynku. Uroczystość zwieńczył modlitwą pastor Reichelm.

1 października ruszyła stacja diakonis. Pierwsze siostry przyjechały z Berlina, a następne z Wrocławia (Ida Koeppel, Berta Maticke, Elizabeth Hollenberg i Anna Klimpel). Dzięki ich pracy znacznie ożywiły się działania Ojczyźnianego Związku Kobiet i klubu młodzieży ewangelickiej. W 1911 roku firma Schilling & Sons z Apoldy przeprowadziła za 800 marek konserwację wieży i zawieszonych dzwonów. Również w tym samym roku inspektorzy Rady Parafialnej wskazali na konieczność wymiany gontu na budynku kościoła. Projekt i kosztorys przygotował architekt Seibt z Lubania. Szacunkowy koszt wyniósł ok. 12.500 marek. Część pie- niędzy udało sie uzyskać z zewnątrz i stary gont zamieniono na nową dachówkę. Jednocześnie założony w 1832 roku ciężki żelazny krzyż zastąpiono lżejszym drewnianym w obawie o nowe pokrycie. 3000 marek kosztowało uporządkowanie terenu wokół wieży i pomiędzy wieżą a kościołem. Za kolejne 325 marek świdnicka firma Schlag & Söhne przeprowadziła konserwację kościelnego instrumentu.

Zdawać by się mogło, że ciąg pozytywnych zdarzeń trwać będzie nadal, a gmina ewangelicka będzie umacniać się w wierze i wzajemnych relacjach. Niestety, nadszedł złowieszczy rok 1914 i zasadniczo zmienił się temat rozmów. Niebawem okrutna, założona na wyniszczenie, wojna poczęła dodawać krzyże na miejscowym cmentarzu, a wszyscy z niepokojem czekali niepewnego jutra.

Autor:Zbigniew Madurowicz. Opublikowane w Ziemia Lubańska Nr 2 • 23.01–06.02.2013